Claude Code
od zera
Naucz się kierować agentami AI i budować z nimi prawdziwe projekty — we własnym tempie.
Czego się naprawdę nauczysz
Znajomość języka programowania wciąż ma znaczenie. Ale ten kurs Claude Code idzie o krok dalej — uczy cię:
Tak opisywać zadanie, żeby agent zrobił dokładnie to, co trzeba
Zamiast zgadywać potem, co agent „miał na myśli”.
Czytać i rozumieć kod, który napisał
Żeby odpowiadać za wynik, a nie tylko klikać „generuj”.
Składać z tego prawdziwe, działające programy
Strony, boty, gry — a nie ćwiczenia do odhaczenia.
Wszystko służy jednemu: stabilnemu, dobrze płatnemu zawodowi w IT, który nie rozsypie się przy kolejnej aktualizacji AI.
Brzmi znajomo?
Nie robisz tego, co lubisz — i nie zarabiasz tyle, na ile liczysz. Myśl „może czas przejść do IT” wraca nie po raz pierwszy. Ale teraz do zwykłych wątpliwości („jestem humanistą”, „w moim wieku już za późno”, „a jeśli nie dam rady”) doszła jeszcze jedna:
czy w ogóle warto teraz uczyć się programować, skoro za parę lat i tak zrobi to AI?
Nie ścigasz się z AI o to, kto szybciej wystuka kod — uczysz się być tym, kto nim kieruje.
To jedyna umiejętność w IT, której nie grozi scenariusz „AI ją zastąpi” — bo sama polega na pracy z AI.
Jak działa kurs
Tomek · Michał · Piotr · i inniKurs to nie zbiór wykładów, tylko historia. Wcielasz się w Tomka, zwykłego faceta, który od zera musi rozgryźć, jak tworzyć prawdziwe oprogramowanie razem z AI — pod okiem doświadczonego mentora, Michała. 16 poziomów prowadzi cię od „co to jest terminal” do dyscypliny, którą na co dzień stosują programiści AI-native.
Pierwsze kroki robisz od razu w przeglądarce, bez instalacji: łatwiej poczuć, o co chodzi, zanim zaczniesz zagłębiać się w narzędzia. Potem jest już na poważnie — jeden instalator sam wgrywa i konfiguruje IDE, naszą wtyczkę (pobiera zadania i wysyła je do sprawdzenia) oraz Claude Code, od razu z naszym kluczem dostępu.

Co zbudujesz
W CodeGym mamy obsesję na punkcie praktyki — i jak zawsze czeka na ciebie cała seria prawdziwych projektów, a nie abstrakcyjne ćwiczenia do odhaczenia. Tym razem chyba nawet ciekawiej niż zwykle.
Pierwsza gra
Opisujesz zadanie agentowi-analitykowi — on rozbija je na kroki. Agent-programista składa kod. Ty sprawdzasz wynik i tego samego dnia masz na ekranie działającą grę w przeglądarce.
Pierwszy klient
Prawdziwy brief od klienta i lekcja „jaki brief, taki efekt” — nie w teorii, tylko na żywym zadaniu.
Tetris
Budujesz klasykę — i dostajesz swój pierwszy „przycisk cofania” dla kodu, o niebo lepszy niż foldery „final”, „final2” i „final_ostateczny”.
Snake, ale w neonie
Od szarej, ale działającej wersji do takiej, która robi wrażenie — plus twoja pierwsza „umiejętność” dla agenta, do wielokrotnego użytku.
Strona, która żyje w sieci
Nie „działa u mnie na komputerze” — naprawdę otworzy ją każdy, z linku, na dowolnym telefonie.
Druga para oczu
Uczysz agenta, jak znaleźć w twoim własnym kodzie błąd, którego sam autor nie widzi, choć patrzy prosto na niego.
Radar trzęsień ziemi
Aplikacja odświeża się nie dlatego, że coś przy niej majstrujesz, tylko dlatego, że gdzieś na świecie naprawdę coś się wydarzyło. Ta sama technika — tracker bitcoina.
Bot, który działa sam
Ustawiasz automat, który bez ciebie prowadzi dziennik decyzji — „samo się dzieje”, ale według precyzyjnego schematu.
Szachy przeciw AI
Agent przez przeglądarkę dosłownie siada do szachownicy i sam rozgrywa partię, kiedy ty pijesz herbatę. Wreszcie przeciwnik, który naprawdę myśli.
Tu wszystko się zmienia
Dwa wielkie momenty naraz. Dziecięce marzenie o świecie z klocków przestaje być poza zasięgiem — wokselowy świat 3D, budowany krok po kroku razem z AI, po którym naprawdę można chodzić, i to w przeglądarce. A na tym samym poziomie po raz pierwszy dostajesz do ręki duży portal klienta, gdzie stawką nie jest ocena, tylko wynik.
Od tego momentu masz za sobą nie ćwiczenia, tylko rzeczy, które pokażesz na rozmowie o pracę, inwestorowi albo po prostu znajomemu.
A to dopiero pierwszych 10 z 16 poziomów kursu. Po dziesiątym zaczyna się prawdziwa dyscyplina inżynierska — przejście od „działa u mnie na komputerze” do „to można wypuścić na produkcję”. Co dokładnie tam zbudujesz, zostawimy jako niespodziankę.
Co dostajesz
Pierwsze zadania w przeglądarce
Bez instalacji, już na pierwszym wykładzie.
Sprawdzanie zadań w kilka sekund
Z konkretnymi wymaganiami i wskazówkami, a nie samym „dobrze/źle”.
Mentor AI w twoim IDE
Widzi twój kod i twoje zadanie, zna cały kurs — i odpowiada od razu, a nie następnego dnia na forum.
200+ zadań praktycznych
Prawdziwe projekty: landingi, boty, gry, praca na żywych danych.
Dostęp do Claude Code w cenie
Nie płacisz za osobną subskrypcję.
Projekty do portfolio
To, co budujesz w połowie kursu, jest na poziomie, za który firmy już dziś płacą pensję programisty mid.
Już wiesz, że to dla ciebie? Nie musisz czytać do końca, żeby zacząć.
Dlaczego zwykła droga nie działa
Jeśli masz już za sobą próby wejścia do IT — na własną rękę albo przez typowy kurs — to ci zabrzmi znajomo:
Tony teorii — a potem zadanie praktyczne wymaga czegoś, czego nikt nie wytłumaczył.
Informacja zwrotna to „dobrze/źle” od robota albo kilkudniowa kolejka na forum.
Obietnice zatrudnienia brzmią świetnie, tylko bez konkretów, jak dokładnie miałoby do tego dojść.
O AI albo w ogóle się nie mówi, albo straszy się nim z nagłówków — bez praktycznej odpowiedzi, co z tym zrobić.
Tutaj jest inaczej: efekt widać od razu, odpowiedź dostajesz natychmiast, a pytań o AI nie omijamy — właśnie tego uczy cały kurs.
„Naprawdę od zera, czy jednak trzeba coś umieć?”
Od zera w dosłownym sensie — pierwszy poziom zaczyna się od tego, czym jest terminal. Nie musisz nic wiedzieć wcześniej, nie musisz umieć programować, nie musisz nawet wiedzieć, co to agent AI — kurs tłumaczy to po drodze, nie wcześniej, niż będzie ci potrzebne.
„A jeśli nie starczy mi głowy i nie dam rady?”
Tomek czuje dokładnie to samo na swojej pierwszej sesji — to część historii, a nie znak, że to nie miejsce dla ciebie. Gubienie się w pierwszych minutach jest normalne i wpisane w scenariusz — to nie diagnoza.
„Jaki jest stack? Jakie języki i technologie?”
To nie jest pytanie, od którego warto zaczynać: kod pisze sam agent AI, w takim języku, jaki pasuje do zadania. Twoją umiejętnością nie jest konkretny język, tylko to, co nie starzeje się razem z nim — precyzyjne postawienie zadania, sprawdzenie i zrozumienie wyniku, prowadzenie pracy z gitem. Właśnie dlatego nie ma znaczenia, co będzie modne za dwa lata.
„A jeśli utknę i nie będzie kogo zapytać?”
W IDE to samo AI, którym uczysz się kierować, odpowiada na każde pytanie natychmiast, o dowolnej porze. Nie następnego dnia i nie w godzinach pracy opiekuna kursu.
„A jeśli to wszystko nie ma sensu przez AI?”
Nie ścigasz się z AI o to, kto szybciej wystuka kod — uczysz się być osobą, która nim kieruje.
„Czy warto płacić, skoro nie wiem, czy skończę?”
Początek jest całkowicie darmowy — przekonaj się, zanim wydasz choćby grosz.
Gdzie będziesz za kilka miesięcy
Wtedy nie masz już po prostu „zaliczonego kursu” — masz naprawdę działające projekty. Twoje własne, bo to ty kierujesz tu AI. Rozumiesz, co dzieje się pod maską, potrafisz wytłumaczyć i obronić swoje decyzje — i masz dokładnie tę umiejętność, na którą pracodawcy dziś polują.
Jedno kliknięcie — i historia się zaczyna
Nie musisz nic instalować. Nie musisz o niczym decydować z góry. Jedno kliknięcie i jesteś na pierwszym poziomie, z prawdziwym zadaniem i agentem AI gotowym je wykonać.